Wisienka na torcie GMO: choroba Morgellona

Wisienka na torcie GMO: choroba Morgellona

Z różnych krajów pojawiły się doniesienia o śmierci zwierząt żywionych paszą zmodyfikowaną genetycznie . Informacje na ten temat znajdują się w książce amerykańskiego dziennikarza i naukowca J. Smeefa „Gene Roulette” oraz w książce amerykańskiego pisarza W. Engdahla „Seeds of Destruction”. Sekretne podłoże manipulacji genetycznej ”.

Istnieją dane dotyczące śmierci 20 krów we Francji, spadku liczby potomstwa świń i bezpłodności krów w Kanadzie. Szczególnie uderzające były informacje otrzymane od niemieckiego rolnika G. Glocknera, który stracił całe swoje stado krów po nakarmieniu ich transgeniczną kukurydzą Bt, którą sam hodował. Opisując ten fakt, W. Engdahl napisał: „Glockner, rolnik z wykształceniem uniwersyteckim, powiedział austriackiemu dziennikarzowi, że był zszokowany, gdy zobaczył swoje krowy w lepkich białych odchodach i doświadczających ciężkiej biegunki. Ich mleko zawierało krew, coś niespotykanego w okresie laktacji. Niektóre krowy nagle przestały dawać mleko. Następnie, między majem a sierpniem 2001 roku, pięć cieląt zmarło jedno po drugim, co było niezwykle niepokojącym incydentem. Glockner stracił prawie całe stado 70 krów ”. Na konferencji zorganizowanej przez Centrum Rosyjskiego Biznesu w Europie w czerwcu 2009 roku Glockner opowiadał o chorobie i śmierci zwierząt, pokazał rosyjskim specjalistom zdjęcia ze zmianami zwyrodnieniowymi mięśni, zniszczonymi wymionami u krów.

Jeden z komitetów NATO w 2004 roku. podczas spotkania w belgijskim mieście Liege powiedział, że organizmy modyfikowane genetycznie (GMO) mogą być wykorzystywane jako broń biologiczna np. przez tych samych terrorystów. W tym samym czasie głównie zwracali uwagę na temat wprowadzanych genów i toksyczności białek, które mogą powstać w wyniku mutacji genetycznych (zmian).

Kiedy tworzone są GMO, geny można wprowadzać za pomocą różnych wirusów. Światowe oświadczenie naukowców wskazuje na wykorzystanie wirusów, takich jak wąglik, dżuma, HIV, jako „narzędzia” do wstawiania obcych genów , które w naturalny sposób są wstępnie unieszkodliwione. Ale kto może zagwarantować, że użyte wirusy są całkowicie bezpieczne.

Gromadzą je rośliny GM odporne na pestycydy i inne pestycydy. Wiadomo, że pestycydy – (od łac. Pestis – infekcja i łac. Caedo – zabijam) – to trucizny, które zatruwają organizmy docelowe lub sterylizatory powodujące bezpłodność. Należą do nich: herbicydy zwalczające chwasty; insektycydy, za pomocą których niszczą szkodniki; fungicydy, które oddziałują na grzyby chorobotwórcze i zoocydy, które niszczą zwierzęta stałocieplne, w tym ludzi, itp. Negatywny wpływ może wynikać z narażenia na śladowe ilości pestycydów, na które odporne są rośliny zmodyfikowane genetycznie. Tak więc w niedawno opublikowanym badaniu wykazano, że herbicyd Roundup, na który odporne są najbardziej powszechne uprawy GMO, nawet w najmniejszych ilościach (0,000001%) prowadzi do śmierci komórek embrionalnych, komórek krwi pępowinowej i ludzkiego łożyska, wywołując przedwczesną zaprogramowaną śmierć komórki (apoptozę) .

Do wstawienia genu wykorzystuje się głównie wirusy lub plazmidy (kolisty DNA) , które mogą przenikać do komórki ciała, a następnie wykorzystywać zasoby komórkowe do tworzenia wielu własnych kopii lub do wprowadzenia do genomu komórkowego (jak również „wyskoczyć” z tego) (Światowe oświadczenie naukowców) … Najczęstsze są dwa sposoby wprowadzania genów: za pomocą agrobakterii i pistoletu biobalistycznego.

W swojej książce „The Time of Chimeras or Great Gene Games” Yu.G. Chirkov zwrócił uwagę na to, że nadejdzie czas i cały świat dowie się o plazmidach. Nadszedł czas. Plazmid w bakteriach służy jako nośnik do dostarczania dowolnego genu. Zwykle plazmidy bakteryjne łatwo przenoszą się z bakterii na bakterie, ale nie na rośliny. Na szczęście lub niestety odkryto bakterię, która „wiedziała, jak wprowadzić” geny do roślin i „zmusić” je do syntezy potrzebnych białek. Taką bakterią była bakteria glebowa Agrobacterium tumefaciens, która jest winowajcą powstawania narośli roślinnych – galusów (guzów roślin). Po zakażeniu rośliny pewna część plazmidowego DNA (T-DNA) zostaje włączona do chromosomalnego DNA komórki roślinnej, stając się częścią jej materiału dziedzicznego.

Roślina zaczyna wytwarzać składniki odżywcze, których potrzebują bakterie. Naukowcy nauczyli się zastępować geny w T-DNA plazmidów bakteryjnych pożądanymi genami, które miały zostać wprowadzone do roślin. Stosując plazmidy Agrobacterium w procesie biotechnologicznym „badacz nie wie a priori, która komórka eksplantatu jest transformowana, ile kopii T-DNA zostanie wstawionych do genomu i do których chromosomów, i nie jest w stanie by to kontrolować, ale jednocześnie modyfikując wiele eksplantów, następnie wybierz te zregenerowane rośliny, które go interesują. Pozostaje pytanie, dokąd idą „nieużywane” plazmidy z genami? Ponadto pojawiła się informacja, że ​​plazmidy wektorowe mogą przenikać do mitochondrialnego DNA, wchłaniane przez mitochondria (struktura energetyczna komórki), zakłócając ich pracę. Później odkryto, że plazmidy są zdolne do wprowadzania genów do komórek zwierzęcych.

Według rosyjskich genetyków „… jedzenie organizmów ze sobą może leżeć u podstaw transferu poziomego, ponieważ wykazano, że DNA nie jest całkowicie trawione i poszczególne cząsteczki mogą przedostać się do jelita do komórki i jądra, a następnie zintegrować się z chromosomem” (VA Gvozdev). A więc co do pierścieni plazmidów okrągły kształt DNA czyni go bardziej odpornym na degradację . Rzeczywiście, w mikroflorze jelitowej znaleziono wstawki GM. Podczas prowadzenia badań przez grupę brytyjskich genetyków pod kierownictwem H. Gilberta okazało się, że DNA z komórek genetycznie zmodyfikowanej żywności jest pożyczane przez bakterie ludzkiej mikroflory jelitowej. Na wychwytywanie genów i plazmidów GM przez mikroflorę jelitową wskazywali także inni badacze. W ślinie i mikroflorze ludzkiego jelita, we krwi i komórkach różnych narządów (jelita, śledziona, narządy płciowe, serce, mózg, skóra itp.) Myszy i ich potomstwa wykryto wstawki transgeniczne . Według Centrum Kontroli Mleczarstwa w mieście Weihenstephan w południowych Niemczech, w mleku krów karmionych genetycznie modyfikowaną paszą znaleziono wstawki GM.

Wykazano, że wkładki modyfikowane genetycznie mogą wnikać do komórek rozrodczych ludzi i zwierząt. Po zapłodnieniu z „transformowanych” jaj pojawią się dzieci z genami innych gatunków i klas zwierząt lub roślin. pojawiają się genetyczne „chimery”, z których większość zresztą będzie bezpłodna. Potwierdzeniem powyższego mogą być badania niemieckich naukowców R. Schuberta ze współautorami. Naukowcy, po dodaniu plazmidów z genem zielonego białka fluorescencyjnego do diety ciężarnych samic myszy, odkryli wstawki GM i zielone białko w komórkach różnych narządów płodów i noworodków myszy (jelita, krew, serce, mózg, wątroba, śledziona, jądra , skóra itp.) … Nowa choroba Morgellona

została teraz powiązana z GMO, a raczej z plazmidami bakterii glebowych tworzących guzy (agrobakterie). Dotyczy to całego ciała, ale osoba zaczyna zwracać uwagę na swoją chorobę dopiero po pojawieniu się zmian skórnych. Jednym z tych, którzy odkryli związek tej choroby z GMO, był profesor biochemii i biologii komórki V. Tsitovsky z Uniwersytetu Nowojorskiego. Po zbadaniu tych włókien odkrył, że zawierają one substancję Agrobacteria . To plazmidy bakterii glebowych tworzących guzy są zdolne do genetycznej transformacji nie tylko w rośliny, ale także w komórki organizmów wyższych, w tym człowieka, zmieniając zainfekowaną tkankę. Obecnie z pomocą Agrobacteria można było symulować chorobę Morgelona u zwierząt.

Czy to może być prawda?

Wydaje się, że tajemnicze patogeny Morgellona są mieszaniną różnych form życia, zwłaszcza grzybów i mikro-pasożytów.
Wykazują cechy fizyczne, zachowania i skutki podobne do organizmów jednokomórkowych, glonów, grzybów, wszy, wciornastków, ćmy, much, skoczogonków, pcheł i robaków …

Optymalne warunki życia dla Morgellonów
Morgellony wolą kolonizować wilgotne obszary, takie jak oczy, usta i wnętrze nosa.
Tam, gdzie szybko się pocisz – np. Pod pachą, szyją, głową, plecami, też pojawiają się one preferencyjnie.
Cenią sobie wysoką wilgotność i niższe temperatury – podobnie jak w przypadku świerzbu lub form życia bakteryjnego / grzybowego.

Infekcja staje się generalnie niebezpieczna dla ludzi od temperatury otoczenia około 12-16 stopni.
Temperatury 30-45 stopni, które ludzie mogą po prostu wytrzymać, nie stanowią problemu dla Morgellonów ze względu na ich podobną do chityny warstwę ochronną nawet przez długi czas.

https://rue-frochot.livejournal.com/60936.html

196
Źródło artykułu
Translate »