Naświetlarka szyszynkowo-neuronowa

Naświetlarka szyszynkowo-neuronowa

Na prisonplanet
jest artykuł komentujący artykuł z theguardian,
o białku magnetycznym.
Myślę sobie, o co Księciu Powietrza chodzi z tymi falami radiowymi?
On chce chyba u ludzi zastąpić kontakt duchowy kontaktem radiowym.
Chce zamienić ciało człowieka tak, aby miało telepatię radiową,
którą on może kontrolować jako anioł panujący nad fizyką.
Zamiast kontaktu duchowego z Bogiem, który on utracił.
On chce jakby wycenzurować Boga z rzeczywistości,
poprzez zmianę ciał ludzkich.
Żeby powstali ludzie bezduszni, ludzie zwierzęta,
niezdolni do rozmowy z Bogiem, zbyt rozproszeni
i zabsorbowani tym co się dzieje w eterze elektromagnetycznym.
Idiota myśli że jak da więcej światła to będzie lepiej.
Bóg mieszka w niedostępnej światłości,
ale nie narzuca innym mieszkania razem ze sobą.

A tymczasem. Przecież zmarli postrzegają także te fale.
Wcale to nie jest człowiekowi odebrane, taka wrażliwość.
Są takie świadectwa zmarłych, na przykład w książkach
Anna Świadkowie miłosierdzia.
Ponoć epidemia grypy hiszpanki
to tak naprawdę była reakcja populacji
na wprowadzenie nowych nadajników radiowych,
maskowana potem przez Rockefelerów i Gatestów
publikacjami o epidemii,
a druga warstwa maskowania to śmierci od szczepionek.
Czyli że prawdziwą przyczyną były fale,
a maskowano to zabójczymi szczepionkami,
a na koniec powiedzieli że to wirus.
Sto lat później ponoć ta sama próba,
tylko tym razem na gigahercach,
zamiast na kilohercach jak przedtem.

Osobiście mam pewne doświadczenie ze smatrfonami.
Zauważyłem że najlepiej się śpi z wyłączonym,
i że nie warto mieć zbyt wielu komunikatorów.
Słyszałem że to naświetla szyszynkę,
zmysł radiowy człowieka do wyczuwania dnia,
oszukując ją że słońce wzeszło.
Ale że jeszcze dodatkowo to powoduje objawy
podobne do schiozfrenii, któej mechanizmem neurologicznym
jest między innymi nadmiar dopaminy,
to tego jeszcze nie wiedziałem.
Człowiek może żyć na prąd.
Marta Robin była zasilana tylko Komunią.
Ja często używam elektronów z wody wodociągowej.
Ale to jest funkcja życia.
To co robi Lucyfer, zamiana na mechaniczność,
to jest ekstrema, podporządkowanie życia.
Bóg na to nie pozwoli.
Nie po to stworzył, żeby dziecko spieprzyło.
Hebluj synku hebluj, ojciec przyjdzie siekierą poprawi.

973
Źródło artykułu
Translate »