Nadprzyrodzone opowieści

Nadprzyrodzone opowieści

Postać bez twarzy w kapturze, nocna zmora, człowiek bez jednej nogi chodzący po dachu, zagadkowe hałasy, dłoń Matki Boskiej, widzenie zmarłych i inne dziwy – to opowieści Anny o nadprzyrodzonych przeżyciach, które doświadczali także inni.

Zgłaszająca : Anna

Data zgłoszenia : 23.02.2021 r.

Miejsce incydentów : gmina Góra św. Małgorzaty, woj. Łódzkie

Relacje :

Anna : „Dobry wieczór, mam na imię Ania i dołączyłam do grupy paranormalne zjawiska itd., znalazłam tam gmail Pana. Od dzieciństwa widziałam paranormalne zjawiska i to nieoczekiwanie, tak zostało do dziś, mam 40 lat i takie zjawiska to moja codzienność. Pukania niewyjaśnione, szybkie bieganie w nocy po balkonie i widok zmarłych osób wśród tłumu ludzi jakby chcieli mi coś powiedzieć, moja córka, też widzi rzeczy niewyjaśnione. Ja mając 4 lata po raz pierwszy z moją mamą zobaczyłam postać w pelerynie w kapeluszu bez twarzy. Od tamtej pory słyszałam i widziałam i czułam obecność kogoś jakby przy mnie był. Mam też sny prorocze tak jakby, to się już kiedyś wydarzyło. Widziałam dłoń Matki Boskiej na niebie, ogromną jak wieś, delikatną z której leciały pioruny w ulewnym deszczu, widziałam to ja, mój brat i moja mama, uklękliśmy wtedy na kolanach przy studni i odmawialiśmy klęcząc na podwórku Zdrowaś Mario. Wiele razy zetknęłam się ze śmiercią i żyję do dziś. Czasem jestem taka bezradna bo nieraz niespodziewanie coś zobaczę i wyczuwam strach i lęk, a nieraz wyczuwam spokój i radość. Niech mi Pan powie, o co w tym wszystkim chodzi i czy coś mi grozi, i czy jest jakaś modlitwa, żeby to wypędzić ze mnie, a może egzorcyzm by pomógł, a może to jakaś klątwa? Pozdrawiam Serdecznie. „

Piotr Gadaj : „ Witam. Zapiszę sobie pani relację i być może wykorzystam w przyszłości do publikacji.

Być może jest pani osobą sensytywną , mającą predyspozycje do przeżywania nadprzyrodzonych zdarzeń. To nic złego. Niektórzy po prostu przyciągają takie rzeczy. Najważniejsze to pokonać strach, przestać się bać. Jeśliby pani zechciała to może pani dokładniej opisać każde ze swoich przeżyć.

Pozdrawiam Piotr Gadaj „

Anna : „ Miałam też do czynienia ze zmorami, to największy strach w noc spałam i obudził mnie huk trzaskających drzwi i kroki kota, potem wchodziło na łóżko i skradało się zaciskało mi pazurami zimnymi jak lód usta. Chciałam mówić nie mogłam, chciałam otworzyć oczy też nie mogłam, jednak gdy w myślach odmawiałam Ojcze Nasz, to spadło z łóżka, i wychodząc strasznie mocno trzasnęło drzwiami, dopiero wtedy mogłam krzyczeć  i otworzyć oczy. Miałam tak w swoim życiu 2 razy i zawsze w noc Wielkanocy.”

Anna : „ Wszystko zaczęło się w moim rodzinnym domu na wsi, wielu ludzi pracujących w gospodarstwie widziało nocami postać chodzącą po dachach budynków, nawet gdy padał deszcz, kiedyś pracownicy sypiali w stodole i słyszeli szybkie tupanie i bieganie po dachu. I tak było za każdym razem, gdy ktoś obcy nocował, pewnej nocy jeden z pracowników zaczął walić w drzwi do naszego domu i krzyczał o pomoc, bo ktoś chodzi po dachu, człowiek bez jednej nogi, jednak moi rodzice w to nie uwierzyli. Często mi się śniło, że widzę kogoś biegającego po dachach, być może będąc dzieckiem widziałam, to nie raz . W moim rodzinnym domu działy się rzeczy niewyjaśnione do dziś. Kiedyś na gruzach w podwórku leżał obrazek w ramce Pana Jezusa, miałam wtedy 12 lat, ojciec pod wpływem alkoholu go wyrzucił. Z tego obrazu wypływała gęsta krew z serca Pana Jezusa i leciała po gruzach strumieniem. Nie umiem tego wytłumaczyć .”

Anna : „ Jestem świadoma wszystkiego co wydarzyło się naprawdę. Nie pije alkoholu i nie zażywam narkotyków, ani innych substancji. Ja, moi bracia i mama byliśmy katowani i znęcani przez naszego ojca, który nas bił i katował, pod wpływem alkoholu,  ojciec zachowywał się jak opętany. Rzucał na nas i mamę siekierą i nożami, zachowywał się jak dzikie zwierzę, wszyscy się go bali dziś on by dostał za takie znęcanie dożywocie. Musieliśmy nocą ustawiać się w krąg i kazał nam patrzeć jak katuje naszą mamę. Jak wieszał na sznurku nasze ukochane psy. Ojciec teraz nie pije bo mu zdrowie nie pozwala, jakim był egocentrykiem, takim jest do dziś.”

Anna : „Kiedyś w nocy nie mogłam spać, to było tak 2 w nocy. Wstałam zeszłam do piwnicy do kuchni, aby zaparzyć sobie herbatę, stoję blisko okna i widzę ciemno czerwone duże oczy, jakby coś miało ogromną głowę, jak ja się teko widoku spłoszyłam blisko szyby od tamtej pory zasłaniam okna w kuchni zasłonkami. Dodam jeszcze, że tu w rejonach, gdzie mieszkam centrum Polski między Piątkiem, a Łęczycą we wsiach, Karsznice, Ambrożew, Tum, Nowy Gaj, Podgórzyce, działy się przed wojną i po wojnie i do dziś paranormalne zjawiska.”

Jeśli ktoś z państwa chce podzielić się swoimi przeżyciami ze sferą paranormalną to proszę pisać do mnie na e-mail : ponury1@poczta.onet.eu lub na Messenger Fb.

Piotr Gadaj

  • opisany przypadek jest autentyczny, pochodzi z archiwów Piotra Gadaj – badacza zjawisk paranormalnych
42
Źródło artykułu
Translate »